Niech przy ludziach łzy nie płyną,

A kiedy się płakać zdarzy,

Niech nie widzą twojej twarzy.

By ci lice nie zmarniało,

Zmywaj łzami twarz twą białą;

Ale idź, gdzie puszcza skryta,

Póki słońce nie wyświta:

To i ludzie nie zobaczą,

Nie poszydzą nad rozpaczą,

A nim oczko się wyszlocha,