Serce kipi... rwie się z łona,

Bieży naprzód jak szalona...

I żołnierzom prawi dziwy:

«Gdzie mój Janko czarnobrewy?

Czy on tutaj służy z wami?

Czy nie zginął pod Turkami?»

Powiadają jej Moskale:

«My nie znamy Janka wcale».

I zwyczajną drogą swoją

Gorzkie żarty z biednej stroją: