Oddam ciebie dziecko lube,
Sama pójdę na zagubę».
Zamieć w polu kręci, miecie,
Nic nie widać w bożym świecie.
Katarzyna, stojąc w polu,
Nie folguje serca bolu.
Zmógł się wicher tajemniczy
I gdzieniegdzie tylko ryczy.
Katarzynie dusza pała,
Lecz już wszystkie łzy wylała