Łapać echo może,

I stanęła bez pamięci

Przy wielkim jeziorze:

«Przyjmij, Boże, moją duszę,

Ty, wodo, me ciało!»

I na wodzie pod krą lodu

Coś zapluchotało.

Ot i kara, że nie słucha

Matczynej porady...

A wiatr dmuchnął po jeziorze