Katarzyna błogo marzy,

Do snu się układłszy102,

Lub ubrana w białą odzież

Przez okienko patrzy.

Minął miesiąc, minął drugi,

Minęło półrocze

I krwią czarną okipiało

Jej serce ochocze.

Przyszła boleść... ciężka boleść,

I po krótkiej chwili