Ciężko duma, bo staremu

Boży świat niemiły.

A opodal siedzi matka

Na dębowej skrzyni,

Cichym głosem gromi córkę

I wyrzuty czyni:

«Kiedyż przyjdzie, moja córko,

Wesele do chaty?

Gdzie są drużki, starostowie?

Gdzie weselne swaty?