Czy przygarnie swoje dziecię?

Przy nim by się zapomniały

Piaski, śniegi i trud cały.

Niech matczynym sercem wita,

Po bratersku zdrowia spyta!

Zobaczymy... daj to Boże!

Ja tymczasem kobzę110 złożę

I rozpytam się po przedzie,

Gdzie na Moskwę droga wiedzie.

. . . . . . . . . . . . . . . . .