A dokoła puszcza czarna,

A przy drodze wedle boru

Majaczeje dach futoru123.

«Chodźmy synu — zmierzch na dworze,

Do tej chaty wpuszczą może,

A nie wpuszczą, Pan Bóg z niemi,

Na wilgotnej zaśniem ziemi.

Gdzież ty będziesz spał, Iwanie,

Gdy na świecie mnie nie stanie124?

Po igraszkach, po zabawie,