Jak po morzu sine fale,

Śnieg po polu niesie.

Karbowniczy125 wyszedł z chaty,

Obejść swoje knieje:

«Ale gdzie tam!... ani rady,

Wicher gdzieś zawieje.

Niechaj puszczę licho bierze,

Wrócę do komina.

Ale cóż tam? Ćma126 żołnierzy

Zbliżać się poczyna.