«Czyż doprawdy swej dzieciny

Ojciec się wyrzeka?

Poczekajcie... Poczekajcie,

Sokoły-żołnierze!

Niech z was który mego syna

Do siebie zabierze!

Czy oddajcie go starszyźnie

Waszego szeregu,

Bo jak ojciec bezlitosny,

Rzucę go na śniegu!»