I z rozpaczy wściekłym krzykiem

Przeklina Iwana:

«Grzechem, synu, twa godzina,

Grzechem była dana.

Rośnij, rośnij na śmiech ludzki,

Sierocino mała!

Zostań tutaj szukać ojca,

Jam długo szukała!»

I przy drodze dziecię kładzie,

Sama w las ucieka,