Pokochała, ej, Kozaka

Czarnobrewka hoża;

Kozak odszedł i gdzieś zginął

W głębi Zaporoża.

Gdyby wiedzieć, że porzuci,

Toby nie kochała;

Gdyby wiedzieć, że zaginie,

Iść by mu nie dała.

O wieczornej dobie

Nie chodziłaby po wodę,