To niewiasty postać blada
Coś do łona ciśnie rada,
Coś z rannymi mgłami gada.
«Mgły wy gęste, mgły jutrzniane,
W srebrnych iskrach rozsypane!
Czemużeście mnie życzliwie
Nie pogrzebły131 na tej niwie?
Czemu, widząc los nieczuły,
Biednych piersi nie zatruły?
O, pogrzebcie mnie w mogile.