Och, tam wdowa chodziła.

Zamiast polną rwać rutę,

Rwała zielska zatrute.

Nie skutkowały ziela,

Bóg dwóch synów udziela.

W kitajkę135 je obwiła

I za Dunaj posyła. —

«Och Dunaju, ty rzeko!

Nieś me dzieci daleko.

Niech pobawią się mali