Nad kołyską, przy dziecinie,

Że i matka i rodzona

Tylu trudów nie dokona.

W dzień powszedni czy w niedzielę

I pościołkę mu uściele,

I koszulkę włoży białą,

I rozczesze główkę małą,

I piosenki wyśpiewywa,

I wystruga wóz z łuczywa.

Cóż dopiero, gdy w dni święta