Śmieliby się z cicha.
By was Pan Bóg miał w opiece,
Pójdę do Kijowa,
Wszystkim świętym was polecę
I powrócę zdrowa.
Służyć będę choć bez płaty157
Całe moje życie,
Nie porzucę waszej chaty,
Chyba wypędzicie158».
I dziadkowi pokłon dała,
Śmieliby się z cicha.
By was Pan Bóg miał w opiece,
Pójdę do Kijowa,
Wszystkim świętym was polecę
I powrócę zdrowa.
Służyć będę choć bez płaty157
Całe moje życie,
Nie porzucę waszej chaty,
Chyba wypędzicie158».
I dziadkowi pokłon dała,