Z pielgrzymów gromadką,

Choć jej starzec prosił szczerze

Być na ślubie matką.

Błaga Marko, aby przecię156

Powstrzymała drogę.

«Przebacz, Marko, drogie dziecię,

Ja tu być nie mogę.

Oni ludzie, hej, bogacze,

A ja sługa licha,

Między nimi cóż ja znaczę?