Dwa trzy dzionki gdy przeminą,

Wtedy cerkiew niech otworzą,

I zakupcie służbę bożą,

A przed Spasem172 i Mikołą173

Ponastawiać świec wokoło,

Bo coś Marko bawi dłużej,

Zachorował gdzieś w podróży».

Gdy to mówi, traci zmysły,

Jak z krynicy łzy jej trysły.

A gdy pierwsze łzy przeminą: