Chodźmy, Marko, chodźmy do niej!
Oto jej komora178!»
Marko ledwie poznać zdoła,
Gdy ją ujrzał z progu.
«Chodźże prędzej! — ona woła —
Dziękiż Panu Bogu!
Pochwalona Pani nieba,
Przenajświętsza Matka!...
Katarzyno, mnie potrzeba
Mówić z nim bez świadka.