Tam gdzieś luby, czarnobrewy

Harcuje wśród pola,

A ja płaczę, tracę lata,

Łudząc się nadzieją.

O, rozpowiedz tam lubemu,

Że się ludzie śmieją!

Powiedz jemu, że zaginę,

Gdy nie spieszy ku mnie,

Bo mnie matka jeszcze żywą

Pragnie pogrześć w trumnie.