Któż utuli, kto przygarnie

Matkę nieszczęśliwą?

I kto tutaj czuwać będzie

Nad jej głową siwą?

Boże, Boże! Matko moja!

Przyjdziesz do topoli,

Jak na świecie mnie nie będzie,

Serce cię zaboli.

Płakać będziesz, ej, raniutko,

Gdzie przed słońca wschodem,