I pogwarzyć z nikim.»

Fale morskie, płyńcie w pole

I brzegami trzęście.

Kozak marzył spotkać dolę,

A spotkał nieszczęście.

Już żurawie powracały,

W domu wytchnąć mogą.

Kozak, płacząc, poszedł dalej

Swą ciernistą drogą.

Dumka (Bujny wietrze...)