I pogwarzyć z nikim.»
Fale morskie, płyńcie w pole
I brzegami trzęście.
Kozak marzył spotkać dolę,
A spotkał nieszczęście.
Już żurawie powracały,
W domu wytchnąć mogą.
Kozak, płacząc, poszedł dalej
Swą ciernistą drogą.
I pogwarzyć z nikim.»
Fale morskie, płyńcie w pole
I brzegami trzęście.
Kozak marzył spotkać dolę,
A spotkał nieszczęście.
Już żurawie powracały,
W domu wytchnąć mogą.
Kozak, płacząc, poszedł dalej
Swą ciernistą drogą.