Bo coś nie darmo serce mi puka».

Więc kiedy starców ciekawość miota,

Wsparci na kijkach śpieszą pod wrota.

Spieszą pod wrota i pod przełazem,

Milcząc, oboje stanęli razem:

Bo w lichą płachtę i w starą świtę15

Leży pod płotem dziecię spowite;

Snadź16 tylko matce — szmaty dziurawe

Starczyło dziecku dać na wyprawę.

Uradowani starcowie szczerze,