Rzecze dziewka kłopotliwa.

A staruszek brodą kiwa:

«Krzywdzić ciebie?... nam to na co?

Lecz ty waż się ze swą pracą,

Bo mówili ludzie starzy,

Że ten nie ma, kto nie waży.

Ty nas nie znasz, a my ciebie.

Żyj na naszym teraz chlebie,

A jak dobrze pójdzie proba,

Jedno drugich upodoba,