Jak pobędziesz w naszej chacie,

Pomówimy o zapłacie».

«Och, już wy mnie nie skrzywdzicie,

Ojcze-serce, matko-życie!

Mieszkać będę w waszej chacie,

Wezmę płacę, jaką dacie».

Weszli w chatę i dziewczyna

Nową służbę rozpoczyna,

Tak szczęśliwa, taka rada,

Na sto koni jakby wsiada,