Aż się dziwią staruszkowie,

Nie pomieszczą tego w głowie,

Błogosławią jak rodzice

Swą poczciwą najemnicę.

Lecz gdy w nocy posną starzy

I dziecina się rozmarzy,

Ona patrzy na pacholę

I przeklina swoją dolę.

A jej żalu i rozpaczy

Nikt na świecie nie zobaczy;