Wyrósł bujno jak trzcina,

Krzepki na kształt jawora,

Że i żenić już pora.

Starzec w myślach się gubi:

«Kogo chłopak zaślubi?».

Słuchać ludzi nie wadzi,

Najemnicy się radzi.

Ta posłałaby swaty

Do królewny bogatej;

Lecz królewna daleko,