Ziele cudu dokazało,

Bo ją w topól zmienia.

Już lubego czarnobrewy

Nie ujrzało oko;

Rośnie w stepie giętko, cicho,

Wysoko... wysoko!

Wieje wicher, wieje srodze,

Aż szumi dolina,

Bije w topól, co przy drodze,

Aż ku ziemi zgina.