Posłuchają i odchodzą

Oboje weseli.

Nikt nie widzi, nikt nie słyszy,

Nikt u niej nie spyta:

«Gdzieżeś była, coś robiła

U studni koryta?»

Och, kochała czarnobrewa,

Aż serduszko mdlało;

Czuło dziewczę, że przychodzi

Wycierpieć niemało.