Ej, będzie nam rada!»

Koń chce ruszyć, lecz znużony

Co chwila upada.

«Ot i widać futor mgławy,

Ot łąka zielona,

Ot i dąb ten kędzierzawy,

O Boże!... to ona!...

Sen ją zmorzył o jutrzence,

Bo za długo czeka!»

Skoczył z konia i już ręce