Wszak ona młoda z czarnymi oczyma —
Ześlij jej dolę, miłosierny Boże!
Winnaż8 gołąbka, że gołąb jej luby
Zaginął w szponach krwawego sokoła?
Że ona przenieść9 nie mogąc zaguby,
Lata w powietrzu i grucha, i woła?
Ale szczęśliwa, bo pod niebo lata,
Bliższa jej boża tajemnica skryta:
Biedna sierota od zimnego świata
Nic się nie dowie, nic się nie dopyta.