A wtem z zasadki3739 Armida złośliwa
Biegła do niego, prętkiey3740 pomsty chciwa.
66.
Y niosła serce wściekłe y zażarte.
Ale uyrzawszy piękny sen y oczy
Wdzięcznego śmiechu pełne, choć zawarte —
(Cóż gdy otwarte? cóż gdy niemi toczy?!)
Zmiękczyła serce na pomstę uparte,
Y podle niego siadła, zbywszy mocy3741,
Y czuie sama, że ią gniew opuszcza,