Rzeknie wówczas Pan Galahad:
— Przeklęty to zamek i przeklęci wszyscy, co z nim do czynienia mają. Wygnano bowiem z tego zamku litość wszelką, samo tylko okrucieństwo i krzywda ludzka tam mieszka.
— Dlatego też — tamten powie — radzę ci, panie rycerzu, zawróć stąd.
A na to Pan Galahad odrzeknie:
— Panie, z całą pewnością tego nie uczynię.
Potem broń i zbroję obejrzał, czy wszystko, jak należy, było, i tarczę przed siebie wysunął. A tu i siedem pięknych dziewic przed nim staje i mówią:
— Panie rycerzu, szaleństwo wielkie chcesz popełnić, rzekę masz przecie przed sobą.
— Dlaczego bym też rzeki przebyć nie miał? — Galahad odpowie.
I precz od nich odjechawszy, giermka spotkał, a ten mu mówi:
— Rycerzu, panowie tego zamku zabraniają ci dalej jechać, zanim nie dowiedzą się wpierw, czego żądasz.