A na to giermek:

— Toteż rzec się ośmielę, że w śmiertelnym jakimś grzechu trwa ten rycerz i że nigdy się zeń nie kajał.

— Na wiarę moją! — rycerz powie. — Ktokolwiek on jest, nieszczęśliwym być musi, gdyż, jak sądzę, należy on do Zakonu rycerzy Okrągłego Stołu, którzy Świętego Graala po świecie szukają.

— Panie — giermek mówi — przyniosłem ci zbroję całą krom159 hełmu i miecza. Za moją tedy radą weź hełm i miecz tego tu rycerza.

Tak też pan jego uczynił.

A gdy w pełnej zbroi już był, Lancelotowego rumaka wziął, gdyż lepszy był od jego konia, i tak z giermkiem odjechali od krzyża. Wtedy zbudził się Pan Lancelot i jął myśleć nad tym, co tu oglądał, i czy to sen był, czy jawa. Naraz głos posłyszał:

— Panie Lancelocie, bardziej niźli kamień twardy, bardziej niźli drewno gorzki, bardziej niźli drzewo figowe nagi i jałowy, oddal się stąd i opuść to miejsce święte.

Usłyszawszy to, Pan Lancelot bardzo się zasmucił i nie wiedział, co ma począć. Powstał więc, gorzko płacząc i przeklinając godzinę, w której się narodził, myślał bowiem, że honoru swego nigdy już nie odzyska. Potem do krzyża podszedł i miecza swego ani hełmu, ani konia nie znalazł. I wykrzyknął, że nędznikiem jest oto najnieszczęśliwszym ze wszystkich rycerzy. I mówił:

— Niegodziwość moja i grzech mój ściągnęły na mnie tę hańbę. Kiedym przygód światowych dla ziemskich celów szukał, zawszem zwycięsko z nich wychodził, wszędziem pierwsze miejsce miał i czym słuszną, czy też nie, zwadę z kim wszczął, nigdym pokonany nie był. A teraz, kiedym na święte sprawy się porwał, widzę to i pojmuję, że grzech mój dawny na drodze mi staje i wstydem mnie okrywa. Dlategom to nie miał siły poruszyć się ni głosu wydać, kiedy Święty Graal przede mną się pojawił.

I tak przez resztę nocy rozpaczał, aż zaświtało i posłyszał ptaków śpiewanie. Wówczas zelżała nieco jego żałość, ale konia i broni nie mając, wiedział, że Bóg mu niełaskaw. Spod krzyża pieszo do lasu poszedł i do pustelni przybył, gdzie pustelnik mieszkał. Tam Pan Lancelot ukląkł i do Boga o zmiłowanie zawołał, i pustelnika prosił, ażeby się nad nim ulitował i spowiedzi jego wysłuchał.