— A jakie języki obce pani zna?
— Władam swobodnie francuskim, angielskim.
— Czy pani potrafi pokierować dzieckiem? Moja Wieroczka jest bardzo kapryśna.
— Spróbuję — odparła Aniela. — Uczynię wszystko, by pani była ze mnie zadowolona.
— Gdzie pani pracowała poprzednio? — zapytała hrabina nagle.
— Nie pracowałam nigdzie. Żyłam z tego, co mi pozostało po ojcu. Teraz postanowiłam się usamodzielnić.
Wyrzuciła te słowa jednym tchem, jak gdyby się bała, że hrabina jej przerwie lada moment, by zasięgnąć dalszych informacji.
— A jak pani na imię?
— Aniela.
— Aniela... — powtórzyła hrabina i twarz jej pokrył smutek.