— Nawet od dziś — odparła Aniela.

— A ma pani wielu znajomych?

— Nie mam nikogo.

— Czyżby? — powątpiewała hrabina. — Tak piękna niewiasta, jak pani, żeby nie miała przyjaciół?

— A dlaczego pani o to pyta, jeżeli wolno wiedzieć?

— Bo nie chciałabym, by mnie tu odwiedzano. Mieszkam od niedawna w Warszawie, a jednak zostałam ostatnim razem okradziona; zrabowano mi połowę majątku. Dlatego dobieram sobie tylko pewnych ludzi.

Anielę błyskawicznie przebiegła myśl:

„Kto wie, czy to nie ta sama hrabina, którą niedawno Janek »obrobił«”.

Zrobiło jej się nieswojo.

Hrabina zauważyła to i zaczęła się gęsto tłumaczyć: