— Do sędziego śledczego.

— Po co?...

— Postanowiłem przyznać się do winy.... Muszę opowiedzieć całą prawdę.

— Słusznie! Prawdą człowiek zawsze zwycięża! — zawołał klucznik rozentuzjazmowany.

— I tak, widać, nie wykręcę się, więc niechaj już mój proces odbędzie się wcześniej.

— Słusznie. A gdy będziesz już odsiadywał karę, będziemy mogli cię zabierać na roboty i nie będziesz całymi dniami tłukł się w czterech ścianach celi więziennej. Dobre zachowanie się więźnia prowadzi do tego, że przenosi się go do ogólnej celi, w której przebywa dwadzieścia i więcej osób. Zawsze jest raźniej i weselej.

— Właściwie dlatego postanowiłem przyznać się do winy. Chwilami odnoszę wrażenie, że oszaleję w tej separatce.

Dozorca więzienny wyciągnął z kieszeni notes i po skontrolowaniu odnośnego ustępu, rzekł:

— Według przepisów prośby do władz można kierować po pierwszym.

Klucznik zamierzał już zatrzasnąć drzwi, ale Klawy Janek ponowił swoją prośbę: