— A przedtem u kogo pan był zatrudniony?
— U pana pułkownika.
— U jakiego pułkownika?
— U męża pani hrabiny.
— Jak się ona nazywała?
— Hrabina Mołdakowa.
Komisarz Żarski opanował swoje zdumienie.
— Jak to, hrabina Mołdakowa z Warszawy jest właścicielką tej willi?
— Napisałem do niej, że pan Krygier sprzedaje willę. Pani hrabina po tym, gdy ją okradziono, postanowiła opuścić Warszawę.
Żarski począł krążyć podniecony po pokoju. W pewnym momencie rozkazał: