— A jak wyglądały panie?
— Jedna była starsza, wysoka, a druga młoda, ładna dziewczyna.
Żarskiemu w tym momencie przypomniała się Aniela. Wraziła się głęboko w jego pamięć i nie dawała mu spokoju.
— A czy ta młoda panna była brunetką o czarnych, gorejących oczach?
— Tak — odrzekł dozorca nieco przerażony tym, że komisarz coś podejrzewa.
— Czy wszyscy razem opuścili tę willę? To jest, czy ta młoda panna wyjechała razem z panem Krygierem?
— Tak jest.
— Może pan wie, którym pociągiem wyjechali?
— Własnym autem w kierunku Warszawy.
— A numer auta pan zauważył?