— Odmówisz mi posłuszeństwa? Hm... Tego się po tobie nie spodziewałem. A przed chwilą powiedziałaś mi, że dla mnie uczyniłabyś wszystko.
— Nie, tego nie zrobię! — wybuchnęła Regina płaczem.
— Nie zrobisz? Dobrze. Wiedzże o tym, że przyrzeczonych na dziś pięćset dolarów nie dostaniesz.
— Mało usług ci oddałam?
— Moje trzy walizy, które tu stoją, jeszcze dziś stąd zabiorę.
Wetknął w oko monokl i skierował się do wyjścia.
— Krygier! — zawołała Regina zrozpaczona.
— Więc jak? Zgadzasz się na moją propozycję?
— Muszę...
— Od razu trzeba było udzielić zgody.