— Niech pani się nie wzbrania. Tak pragnę z panią spacerować. Zapewniam, że odtąd nie będę się więcej narzucał uczuciami miłosnymi. W moim wieku człowiek zaczyna popełniać głupstwa.
— Pan jest przyzwoitym człowiekiem.
— Pierwszy komplement pani napełnia mnie radością. Dla pani jestem gotów wszystko uczynić.
— Wszystko? — uśmiechnęła się Aniela. — Nawet gdyby to było sprzeczne ze sprawiedliwością?
Żarski był tym zaskoczony, ale po pewnym namyśle, odezwał się:
— Dla pani jestem gotów skoczyć w ogień i wodę. Moja miłość jest silniejsza od wszystkiego.
— Pan to mówi poważnie?
— Daję na to moje słowo honoru, że żadna kobieta nie oczarowała mnie tak, jak pani. Jestem gotów popełnić dla pani czyny nawet wbrew sumieniu.
Aniela, przytuliwszy się nieco do Żarskiego, odparła:
— Jeżeli tak, niech mi pan przyrzeknie, że odtąd nie będzie więcej prześladował Klawego Janka...