Mimo swej przebiegłości Szczupak wpadł... Nawet nie połapał się, że dzięki Reginie zmalał w oczach Wołkowa jako groźny przeciwnik.
Wołkow nie wątpił, że Krygier wykorzysta swoje stosunki, by zniweczyć plany Szczupaka. Był przekonany, że to Krygier świadomie podsunął Reginę Szczupakowi, by go w ten sposób unieszkodliwić. Nawet mu nie wpadło na myśl, że Krygier o tym wszystkim nie wie i że to Regina przypadkowo poznała Szczupaka, wykorzystując tę znajomość dla jego ocalenia.
Regina kochała się w Krygierze na zabój. Nie zdradziła się przed nim słowem z ofiary, którą składa dla jego dobra. Znała go i wiedziała, że nie pozwoliłby jej na to. Intuicją wiedziona, doszła Regina do wniosku, że największe niebezpieczeństwo grozi teraz od strony40 Szczupaka. Zrobiła wszystko, by nawiązać z nim kontakt, aż udało się jej.
Zaofiarowała Szczupakowi swoje usługi jako konfidentka, oświadczając mu, że zna wielu z bandy Krygiera i że pragnie ich wydać z zemsty w ręce policji. I na dowód uczciwej współpracy podała Szczupakowi prawdziwy adres mieszkania Krygiera. Uprzedziła jednak Krygiera, by się w porę usunął.
— Na tę panią41 można polegać — wziął Szczupak Reginę w obronę. — Dzięki tej pani dowiedziałem się, gdzie Krygier mieszka.
Teraz Wołkow już nie rozumiał, o co chodzi. Wołkow nie wierzył własnym uszom. Regina przejmowała go dziwnymi spojrzeniami, wtrącając się do rozmowy:
Przez chwilę zapanowało milczenie. Wszyscy byli pogrążeni w rozmyślaniach. Pierwsza odezwała się Regina, która zwróciła się do Szczupaka:
— Czy ma pan dla mnie jakieś polecenie?
Wołkow wstał i niecierpliwym gestem oświadczył:
— Dlatego tu panią wezwano, by jej oświadczyć, że jest aresztowana!...