Ada wybuchnęła śmiechem:

— Amerykanki zwracają uwagę na inne zalety mężczyzn...

Janek nie miał ochoty ruszyć się z pokoju Ady, która go oczarowała i trzymała w swej mocy, była dla niego zagadką. Z doświadczenia jednak wiedział, że przyjdzie czas, kiedy ona zażąda od niego zapłaty. Jaka to będzie zapłata?

W tej chwili Janek nie mógł udzielić odpowiedzi na to pytanie. Nie mógł sobie jednak wytłumaczyć przyczyny, dlaczego nie zainteresowała się jego przeszłością. Ta okoliczność budziła u niego podejrzenia. Może ona jest konfidentką? Umyślnie nie chce nic wiedzieć o mojej przeszłości, by uśpić moją czujność.

— Wracajże już do swojego pokoju — nagabywała go Ada. — Muszę się ułożyć do snu, a jutro rano wyjadę stąd.

Janek zerwał się z miejsca:

— A mnie tu zostawisz?

— Ty, kochanie, jedziesz ze mną.

— Dokąd?

— O tym jeszcze pomyślę. A teraz dobrej nocy... Bo jutro jedziemy razem.