— Gdybyś się zakochała, wyszłabyś za mąż?
— Chyba... — Zaśmiała się Aniela.
— A co byłoby z nim?
Aniela oburzona odparła:
— Dlaczego mi go przypominasz?
— Świadomie to uczyniłem... Chcę, abyś była szczęśliwa. O ile tęsknisz za tym wyrzutkiem, nie wolno ci się z innym związać.
— Bądź o to spokojny, ojcze. Należę do tego typu kobiet, które nie kochają po raz drugi.
— Co?... A zatem kochasz tylko tamtego?
— Tak. I kochać go będę zawsze. Nawet nie możesz sobie wyobrazić, jak tęsknię za nim. Co prawda, dawno już o nim nie wspominałam... Chciałam zapomnieć... Bardzo często wydaje mi się, że Janek nie istnieje, że nie ma go na tym świecie. Nawet nie możesz sobie wyobrazić, jak tęsknię za nim.
Stasiek Lipa uśmiechnął się zjadliwie. Zatrzymał się na chwilę, rozejrzał, czy nikt go nie podsłuchuje — i zdecydowanym tonem odpowiedział: