Dookoła stołu biegało w kalesonach dwóch mężczyzn, za którymi, wykrzykując, uganiało się kilka kobiet zupełnie nagich, tylko w pończochach! Między innymi poznałem i Hankę. Ta ostatnia siedziała na kolanach rosłego mężczyzny i śmiała się na wpół przytomnie, nerwowym, pijackim śmiechem. Opróżnionych butelek stało pełno na stole. Żal mnie ogarnął i dziwnego doznałem uczucia. Co się zaś działo w mojej duszy, nie jestem zdolny opisać. Żeby nie strach przed nimi, gdyż dużo ich tam było, na pewno rzuciłbym się na niewierną kochankę. Chciałem już zawrócić, by na to nie patrzeć. Wtem siostra jej mnie spostrzegła, rzuciła się do mnie, ciągnąc mnie do środka. Chciałem się uwolnić, lecz dzielni oficerowie rosyjscy pospieszyli jej z pomocą i posadzono mnie gwałtem przy stole. Usiłowali mnie też rozebrać, lecz broniłem się zawzięcie. Jednak chcąc nie chcąc, pić musiałem z nimi i przy każdym kieliszku musiałem też wznosić toasty.

Da zdrawstwujet wojna!118

Dałoj Germania!119

I jeszcze inne okrzyki na cześć wojny. Hanka uczepiła się mnie za szyję i płakała pijackimi łzami. Była zupełnie pijana. Nic nie rozumiałem, co tu zaszło, że ona się też tu znajduje. Zabawa trwała do późnej nocy. Dopiero po obiedzie, gdy się przebudziłem na swym posłaniu, zdziwiłem się, jak i kiedy mnie tu umieszczono.

Gdy się już ubrałem, było po trzeciej. Głowa mnie jeszcze bolała tak, że ledwie się na nogach trzymałem. Byłem zły sam na siebie. Postanowiłem się zaraz rozmówić z Hanką, co to ma znaczyć to jej zachowanie się i co się tu działo tej nocy.

W domu jej znów nie było. Zrozumiałem, że jest u siostry. Poszedłem na górę. Przywitano mnie tu wesoło. Był tam „Cwajnos” i matka. Wszyscy patrzyli ciekawie na mnie i zarazem wyzywająco, a siostra jej pierwsza cynicznie odezwała się do mnie:

— Co, szwagierku, z twoją ulubioną się stanie, gdy i ciebie wezmą na wojnę? — I wybuchnęła śmiechem.

— Na jaką wojnę? — spytałem. — Ja tam o żadnej wojnie nie wiem, to wódka wczorajsza wam w głowie rozum pomieszała.

— Co ty, z księżyca spadłeś? — odezwał się „Cwajnos”. — Wszyscy o niczym nie mówią teraz, tylko o wojnie z Niemcami.

Słuchałem ciekawie jego wywodów. Objaśnił mi z zadowoleniem, że teraz dopiero przyjdą dobre czasy dla kobietki... przy czym pokazał w kierunku siostry.