Jak więzień skarżył się do niego, że jest chory, pytał na odległość, nie patrząc wcale na więźnia:
— Co cię boli?
— Pierś, panie doktorze.
— A co jeszcze?
— Głowa mnie też boli.
— A co jeszcze?
— W krzyżu mnie boli.
— Co jeszcze?
Więzień, miarkując, że drwi z niego, odpowiada:
— Nic już więcej, panie doktorze.