— A Frania? — odparła.

— Jaka Frania? — próbowałem nie rozumieć.

— No, ta Frania, pańska kochanka.

— Skąd pani wie o tym?

— Ja jeszcze coś więcej wiem — dodała tajemniczo.

Mierzyliśmy się chwilę wzrokiem.

— Czy pan wie, że jestem akuszerką?

— Skąd bym miał o tym wiedzieć? — odparłem. — Mnie akuszerki nie są potrzebne — śmiałem się.

— Wiem, że panu niepotrzebne, ale komu innemu, kto jest blisko pana, może być potrzebna.

— Nic nie rozumiem — odparłem.