Ich219! — zasalutował średniego wzrostu żołnierz.

— Dobrze — odparł komendant — możesz się szykować, tylko uważaj, gdy popróbuje uciekać, możesz go zabić, nic ci za to nie będzie.

Mówił po niemiecku i patrzył na mnie, jakie to wrażenie na mnie zrobi.

— Po co mi uciekać — zauważyłem — nie jestem żaden złodziej.

— Zobaczymy — odpowiedział i odszedł.

Za jakieś piętnaście minut stanął przede mną Niemiec w pełnym rynsztunku bojowym i pokazał mi pod sam nos karabin.

— Wiesz, co to jest?

— Karabin — odrzekłem.

— A to, wiesz co jest? — tu pokazał na medal na swojej piersi.

— Nie wiem.