Po omówieniu różnych szczegółów tyczących wyprawy postanowiono, że „Szofer” i paser mają się tam wpierw udać, gdzie „Szofer” sam obejrzy, jak należy przystąpić do działania. Tegoż dnia wieczorem wyjechali obydwaj. Ja zaś i wspólnik pozostaliśmy tu. Ostrzeżono nas, byśmy nie wałęsali się po mieście i nie pokazywali nikomu. Zająłem się więc po ich wyjeździe młodszą córką, której na imię było Elcia.

Wziąłem się do interesu bardzo gorliwie, czując świeży kąsek, więc mimo zakazu, który otrzymałem od jej ojca, abym nie wychodził z domu, namówiłem ją, aby udała się ze mną trochę na spacer, na co zgodziła się.

Piękna majowa noc rozmarzyła mnie tak, że nie zdążyliśmy ujść kawałka drogi za miasto, a już zaproponowałem jej odpoczynek. Usiedliśmy na trawie, byłem już pewny siebie, że gdyby ona była cnotliwą dziewczyną, nie poszłaby wieczorem z mężczyzną bliżej jej nieznanym za miasto.

Po drugie, mając takiego ojca, na pewno już próbowała zakazanego owocu. Będąc z natury śmiały, czyli jak mnie przezywano „nachalny”, zacząłem jej niedwuznacznie dawać do zrozumienia, co ja od niej chcę. Zdawało mi się, że tu powodzenie pewne, nie zwątpiłem na chwilę, że moje domysły są trafne. Na przykład, gdy usiadła przy mnie, sukienkę tak podniosła, że byłem pewny, iż już osiągnąłem cel.

— Nie powinna pani nosić takiej długiej sukni, takie piękne nóżki to grzech zakrywać — zauważyłem.

Obejrzała się z uśmiechem i wcale nie ściągając sukienki, powiedziała:

— Jak wyjdę za mąż, to włożę jeszcze dłuższą suknię, a teraz niech chłopcy widzą, że mam naprawdę ładne nóżki.

Słuchając takiej odpowiedzi, stałem się pewny siebie i atakowałem śmiało.

Ona zaś śmiała się trzepotliwie, odpowiadając bez ceremonii na moje uwagi o jej piersiach, że okrągłe i twarde, które zacząłem z miną znawcy obmacywać i zachwycać się nimi, czego wcale nie broniła. Posuwałem się coraz dalej, byłem już niemal pewny, iż jestem bliski wygranej... Nagle zerwała się z miejsca z oburzeniem, widząc nareszcie, do czego dążę.

— Pan jest łobuzem, świnią — rzuciła z oburzeniem i poprawiając suknię, odeszła.