Jednaki mam w duszy ból,
Gdy tak pięknie jest na świecie,
Ja nie widzę lasów, pól.
Świat mój to kamienne mury,
Radość dla mnie nie istnieje.
W grobowcu krążę ponury,
Z rozpaczy dusza szaleje.
Między kraty wciskam głowę,
By się przekonać, czy jest świat.
Chcę uchwycić ludzką mowę,